kochamJak kochać to, czego nie da się kochać?

Wiele razy czytałam i słyszałam, że najszybciej i najsilniej uzdrawia miłość, tylko nie do końca wiedziałam, co to, w zasadzie, znaczy i jak można, i czy w ogóle można, praktycznie to wykorzystać.
Gdy, 3 lata temu, po raz kolejny usłyszałam to twierdzenie postanowiłam sprawdzić doświadczalnie na ile to prawda i jak zrobić to technicznie.

Dość szybko nadarzyła się okazja, bo spięłam się z bliską mi osobą i dzięki tej sytuacji skontaktowałam się z dość silnymi negatywnymi emocjami 🙂

Bardzo wzburzona zaczęłam powtarzać w myślach „Kocham TO” do każdego aspektu tej sytuacji, do każdej mojej myśli, która krzyczała „NIEEEE!”. Kochałam to, co ta osoba mi powiedziała, ją samą, konsekwencje jakie (moim zdaniem) wywoła ta sytuacja, sam fakt, że doszło do tego konfliktu i każdą moją negatywną emocję, która się pojawiała. Trwało to około pół dnia i nie było wcale przyjemne, bo moje poczucie bezpieczeństwa zostało bardzo zachwiane i wewnętrzny opór wcale nie miał zamiaru tego wszystkiego kochać, wręcz wciąż krzyczał we mnie, że nigdy tego nie pokocham, bo od tego zależy moje życie i to nie powinno było się wydarzyć 🙂

Pozostawałam w kontakcie z tą częścią mnie, która postanowiła jednak to pokochać i ten opór też kochałam. W pewnym momencie nastała cisza, buntowniczy głos się poddał i poczułam całkowity spokój, poczułam się bezpiecznie.

Na drugi dzień sytuacja sama się rozwiązała, osoba, z którą byłam w konflikcie stwierdziła, że jednak moje propozycje są najlepszym rozwiązaniem i przeprasza mnie za zamieszanie 🙂

W ten sposób powstała moja metoda „Kocham TO” i zachęcam Cię do jej wypróbowania, zwłaszcza na tych problemach, na które nic nie działa 🙂

Jeśli „Kocham TO” będzie działało za słabo możesz zastosować „Uwielbiam TO” i „Jestem wdzięczny/a za TO”, co oczywiście może zaktywować opór ale im bardziej złapiesz kontakt z oporem i jego także pokochasz, tym szybciej problem zostanie uwolniony 🙂

Metoda Kocham TO

Dodaj komentarz

0