Ostatnio w książce Marci Shimoff „Sekret szczęścia” przeczytałam ciekawą starochińską przypowieść: „Stary rolnik miał konia, którym orał ziemię. Pewnego dnia koń uciekł. Sąsiedzi staruszka litowali się nad jego nieszczęściem, ten jednak wzruszył ramionami i odpowiedział: „Może to szczęście, może to nieszczęście, któż to wie?”. Tydzień później koń wrócił,
Szczęście? Nieszczęście? Gdy porażka okazuje się sukcesem


